Ten przydomek nadano jednemu z gimnazjalistów jakieś 4-5 lat temu. Powstał gdy uczeń krzyknął "jeszcze jest nadzieja", strzelili wtedy bramkę na 1-4 na 6 sek przed końcem meczu. Od tego momentu nazwano go NADZIEJA. Ja tak zatytułowałem wątek w brydżu, gdyż wczoraj na drugich zajęciach było aż 19 uczniów. Najmłodszy Nikodem ma 8 lat troszkę się boi i dopiero dobrze dodaje w zakresie 1-40.Ale oczy ma cały czas otwarte a umysł ciągle do wypełnienia. Wczoraj dostali pierwszy test oraz deczko materiałów do opanowania. Wyniki testu, część podała na moim fb a cześć na priv. Ja zrobię wszystko by grupę utrzymać. Dziękuję rodzicom,że powierzyli mi swój cały świat oraz Ilonie i Marcie za pomoc w ogarnięciu grupy. Za jakiś czas pojawią się zdjęcia z zajęć.